Długa wyprawa, wartka akcja, daleko od domu, czyli klimaty dla prawdziwych obieżyświatów.
Chyba nigdy w historii Chiny nie budziły w świecie tak wielkiego zainteresowania jak obecnie. Teraz, tuż przed olimpiadą w 2008 roku, Pekin z dnia na dzień zmienia się nie do poznania. Powstają gigantyczne przedsięwzięcia, o jakich nam, Europejczykom, pozostaje jedynie marzyć. Ulice miast są szerokie niczym gotowe na przyjęcie jumbo jeta pasy startowe, a tutejsza architektura wygląda jak z bajki. Zamknięte przez wieki na świat Chiny dziś mówią obcokrajowcom: ní hăo! - dzień dobry! Z pomocnych w zaplanowaniu podróży do Chin stron internetowych najbardziej przydatna wydaje się http://www.beijingservice.com/, na której można znaleźć interesujący nas hotel i dokonać rezerwacji. Bardziej skomplikowana jest kwestia przelotu. Aby dolecieć tanio, trzeba rezerwować miejsca z dużym wyprzedzeniem. Obecnie najkorzystniejszy finansowo jest przelot z Kijowa ukraińskimi liniami Aerosvit lub węgierskimi Malev (od około 2100 złotych w dwie strony). Jednak czasami można znaleźć kuszące promocje także u zachodnich przewoźników. Ja zdecydowałem się na odwiedzenie dwóch miast - Pekinu i Xi'an.
| Chińska Republika Ludowa (ChRL) Stolica: Pekin Powierzchnia: 9561 tys. km2 (Polska: 312 tys. km²) Ludność: 1,32 mld (2006 rok) Jednostka monetarna: juan (oficjalnie: renminbi). 1 juan = 10 jiao = 100 fenów Język urzędowy: chiński Święto narodowe: 1 października (rocznica proklamowania ChRL w 1945 roku) |
|
Nocleg: W Pekinie znajduje się wiele hoteli na studencką kieszeń. Nietrudno znaleźć nocleg za 30 dolarów z wliczonym w cenę chińskim śniadaniem złożonym głównie z pikantnych surówek, jajek i małych bułeczek na parze. Warto dopytywać się o zniżki dla studentów. A nuż uda nam się zaoszczędzić. Sprawdzone miejsce: Jianguomen Hotel Beijing, hotel przy dużej arterii miejskiej Jianguomen, trzy kilometry od placu Tiananmen i Zakazanego Miasta. Wyżywienie: Jedzenie w Chinach znacznie różni się od chińszczyzny, którą znamy z polskich ulic. Wiele restauracji zaprasza zgłodniałych przyjezdnych na tradycyjne potrawy w rodzaju kaczki po pekińsku czy dania cesarskiego. Ceny różnią się w zależności od standardu lokali. Za cenę 20 złotych można się najeść do syta. W wielu z nich posiłek będzie nas kosztował naprawdę niewiele. Dla kulinarnych konserwatystów pozostają bary szybkiej obsługi rodem z Ameryki. Na czas zwiedzania dobrze jest zaopatrzyć się w butelkowaną wodę, a podczas odpoczynku orzeźwić się jaśminową herbatą w porcelanowym kubku, która na miejscu smakuje zupełnie inaczej niż u nas. Przemieszczanie się po mieście: Miejski transport wyda się Europejczykom bardzo tani. Za podróż autobusem zapłacimy kilka jiao (1 juan = 10 jiao). Dla łatwego przeliczenia - w kwietniu 2007 roku 1 złoty miał wartość 2,7 juana. Do dyspozycji pozostaje również rozbudowana sieć metra (di tie), która doskonale sprawdza się w godzinach szczytu. Co należy zobaczyć: Plac Tiananmen i Zakazane Miasto, które było stolicą Chin przez ponad pięć stuleci. Ogrody chińskich władców znajdujące się wokół Pałaców Letnich (Yiheyuan), Tiantan, czyli Świątynię Nieba, która jest jednym z najwspanialszych przykładów architektury z epoki Ming. Pozostaje jeszcze główna atrakcja, oddalona od Pekinu o blisko 70 kilometrów - Wielki Mur Chiński. Wiele lokalnych biur turystycznych organizuje tam jednodniową wyprawę. Zakupy: Ile razy czytaliśmy na metce napis "Made in China"? Tak, to właśnie tutaj powstaje znaczna część odzieży eksportowanej w świat. Znajdziemy tu bazar jedwabny, bawełniany, perłowy - biżuteryjny raj dla kobiet. Kto potrafi się targować, może kupić niektóre produkty nawet za 20 procent ceny wyjściowej.
Podróż Pekin - Xi'an
Nie sposób, będąc w Chinach, nie poświęcić przynajmniej dwóch-trzech dni na wyjazd do dawnej stolicy mocarstwa Xi'an (czyt. si-an). Najłatwiej dojechać pociągiem (koszt 256 juanów) w polecanym standardzie tzw. miejsc twardych leżących (ying-wo). Odjazd wieczorem - przyjazd rano. Czas podróży 14 godzin. Można się wygodnie i bezpiecznie przespać, by rano mieć siły na zwiedzanie.
Xi'an
Nocleg: Już na stacji kolejowej podróżnych bombardują ofertami hotelowi "naganiacze". Sprawdzonym miejscem jest Shaanxi Liging Hotel. Na studencką kieszeń i w samym centrum. Jedzenie podobnie jak w Pekinie znajdziemy na każdym kroku. Wybór jest bogaty, a dania niedrogie. Co należy zobaczyć: Przede wszystkim Żołnierzy Terakotowej Armii cesarza dynastii Qin-Shi Huangdi. Te kilka godzin spędzonych pośród tysięcy ceramicznych figur zapada w pamięć na całe życie. Liczne świątynie: Małego Dzwonu, Wielkiego Dzwonu, Dzikiej Gęsi oraz Mur Warowny Starego Xi'an zapierają dech w piersiach. Należy również udać się na spacer uliczkami dzielnicy muzułmańskiej. Kuszące zapachy tradycyjnej kuchni i sposób przygotowywania dań przyciągają nie tylko smakoszy. Na drogę można kupić garść kandyzowanych owoców. Bezpieczeństwo: Jak wszędzie należy uważać na drobnych kieszonkowców. W pociągu można jednak spokojnie zasnąć, a wszechobecni policjanci pilnujący porządku budzą stosowny szacunek. Chiny, kiedyś tak odległe, dziś są na wyciągnięcie ręki, nawet tej studenckiej.
|
|
|
![]() |
autor i fot. Michał Gierliński
Źródło:
RSS