
Hehe, takich miejsc które lepiej omijać z daleka jest całe mnóstwo... ale dotyczy to też miejsc, gdzie się śpi. Tak sie zastanawiam, gdzie spędziłam najgorsze wakacje ...Chyba Szczawnica, ze względu na nocleg u jednej Pani wiedźmy. Tylko adresu nie pamietam!!




ja za to nie polecam Bełchatowa i nie chodzi mi tu o nocleg ale o samo miasto z którego gdy ktos nie ma samochodu trudno sie wydostać, a już najgorzej w weekend kiedy w ciągu dnia jest tylko kilka busików, które zawsze jada w przeciwnym kierunku niż Ty akurat potrzebujesz ;)
RSS