
Pierwszy raz w Grecji byłam właśnie z Grecos, to było ze dwa lata temu. Kupiłam wycieczkę na Rodos i niestety już więcej z nimi nie pojechałam. Po prostu rezydenta w ogóle nie było, nawet przy zakwaterowaniu w hotelu, ani tym bardziej przy odprawie na lotnisku. Żadnej organizacji, człowiek musiał sam o wszystko pytać i martwić się o rzeczy, które powinny być w gestii organizatora. To trochę psuło wakacyjny relaks.

RSS