CN Tower- kilka refleksji, kilka wspomnień...
Co prawda w tym roku uwaga świata skupiona jest na innym kanadyjskim mieście- Toronto wciąż pozostaje największym i najważniejszym miastem Kanady. Licząca 12 milionów mieszkańców metropolia robi wrażenie, gdy podziwia się nocną panoramę miasta ze szczytów CN Tower. Poniżej przedstawiam praktyczny poradnik zwiedzającego- refleksje po wizycie na szczycie najwyższej telewizyjnej wieży.
Aby sprytnie ominąć ciągnącą się kolejkę na najwyższą wieżę telewizyjną świata, wystarczy wcześniej bezpłatnie zarezerwować przez Internet miejsce obrotowej restauracji na szczycie wieży, o nazwie 360 Restaurant. Wówczas bez przeszkód wyjedziemy na wysokość ponad 500 metrów osobną windą, zarezerwowaną tylko dla gości. Do windy doprowadzi nas pracownik w stroju boya hotelowego, a przechodząc przez wszechobecne dziś bramki, miniemy wypisane na powitalnej tablicy polskie „Witamy".
Jeżeli spojrzy się w górę przez oszklony dach windy w jej szyb- dostrzeżmy imponującą długość tunelu. Podróż windą upływa jednak bez większych sensacji, a zrobienie sensownego zdjęcia uniemożliwia prędkość, z jaką wyjeżdżamy na szczyt.
Warunkiem powydziwiania widoków w obrotowej restauracji jest zamówienie dania
głównego za co najmniej 40 dolarów, czyli w praktyce za tę cenę mamy do wyboru dwa dania: nogę z kurczaka lub krwisty kawałek wieprzowiny ( ceny w Toronto są podawane zawsze bez podatku). W zależności od natężenia ruchu wpływającego na czas oczekiwania, możemy się w międzyczasie posilić bagietką serwowaną każdemu gościowi restauracji.
Obrotowa restauracja obraca się bardzo powoli, więc w trakcie oczekiwania, a później konsumowania posiłku obróci się wokół własnej osi zaledwie raz. Dzięki temu można spokojnie podziwiać panoramę miasta w ciągu godziny. Najlepsze miejsca widokowe są oczywiście przy samej szybie, jednak z każdego miejsca restauracji widok jest równie korzystny.
| Zobacz podobne przewodniki : |
| Kanada - przewodnik |
| Przewodnik po Niagarze |
| Przewodnik po Toronto |
Warto wcześniej zadbać o przetestowanie aparatu fotograficznego, żeby uniknąć rozczarowania jakością zdjęć robionych przez szybę. Szczególnie, gdy kolację na CN Tower jemy już po zmierzchu.
Mieszkańcy Kanady są zazwyczaj bardzo uprzejmi, więc nic dziwnego, że każdy poproszony kelner w obrotowej restauracji zrobi nam nawet dwa pamiątkowe zdjęcia. Szczególnie w nocy kelnerzy zazwyczaj robią jedno zdjęcie z lampą błyskową, a drugie bez- żeby uchwycić światła miasta w tle.
Gdy już skończymy konieczny posiłek, możemy do woli rozkoszować się panoramą miasta - najlepsze zdjęcia można jednak zrobić schodząc na otwarty taras piętro niżej. W tym celu należy pożegnać restaurację i zjechać restauracyjną windą piętro niżej. Tam, oprócz imponujących widoków, czeka na nas jeszcze jedna słynna atrakcja- szklana podłoga. Mimo zupełnie racjonalnych argumentów, że przecież na pewno pleksi nie pęknie, stojąc na tej wysokości i patrząc pod nogi, naprawdę oblatuje człowieka strach! 550 metrów w dół, dodam dla podkreślenia!
Niestety, zdjęcia szklanej podłogi nie udają się tak dobrze, by oddać to niesamowite wrażenie!
Co do panoramy Toronto- cóż, po prostu to trzeba zobaczyć samemu. Ogrom miasta, spotęgowany precyzyjną architekturą na bazie szachownicy, którego aleje ciągną się w nieskończoność. Szklane, rozświetlone biurowce, nieco niższe niż te znane z amerykańskich filmów. W dole, blisko wieży, dojrzymy jeszcze dworzec kolejowy, a później już tylko ogrom jeziora Ontario.
W takich momentach człowiek czuje się mały.W takich momentach pojawia się także myśl: jeżeli to jest panorama
Toronto, to jakie wrażenie musi robić Nowy Jork?!
Kiedy skończymy podziwianie widoków, możemy jeszcze zapoznać się z porównaniem wież na świecie - jako ciekawostkę można podać, że drugą po CN Tower wieżą jest Ostankino w Moskwie.
Kiedy ponownie zjedziemy na dół, pozostaje nam jeszcze sesje zdjęciowa z ogromnymi, pluszowymi miśkami w kanadyjskich kubraczkach, oraz przejrzenie typowych kanadyjskich pamiątek: syropy klonowe w buteleczkach o kształcie listków, misie polarne, flagi z motywem liścia klonowego, pocztówki, zdjęcia . Oczywiście, jeżeli mamy wybór, możemy kupić wszystkie te pamiątki znacznie taniej choćby w pobliskim Eaton Center.
Na sam koniec, żegnając się z wieżą, proponuję zrobić jej zdjęcie, kładąc się plecami na chodniku ( oczywiście, jeżeli jesteśmy w pełni zdeterminowani). Położenie się na plecach umożliwia zrobienie zdjęcia całej wieży, po której przelatują kolorowe światła- w górę i w dół. Efekty na zdjęciu obok.
Kanadyjczycy mają zabawną skłonność do wież w stylu CN Tower- ich mniejsze kopie można spotkać w wielu innych miastach.
CN Tower to najsłynniejszy symbol Toronto. Z pewnością przyczynił się to tego fakt, że imponująca i mocno pstrokata wieża jest widoczna prawie z każdego punktu miasta stając się najskuteczniejszym punktem orientacyjnym. To proste, jeżeli kiedykolwiek zgubisz się w Toronto, wystarczy po prostu kierować się w „na wieżę".
![]() |
![]() |
![]() |
4.14 / 7 głosów
RSS